turystyczne

Eventy firmowe

2009-03-24 08:25:16
Zawsze lubiłem jeździć na eventy firmowe. Byłem osamotniony w mojej miłości do incentive. Nikt tak nie kocham jeździć na wyjazdy motywacyjne jak ja. Wiele osób mi się dziwiło. Doszukiwali się oni różnych patologii w moim życiu, by udowodnić, iż coś ze mną jest nie tak, skoro lubię eventy firmowe. Tym czasem nic nie potrafi tak dobrze poprawić poziomu zaangażowania w wykonywaną pracę, jak dobrze przygotowane wyjazdy motywacyjne. Może wydać się to dziwne, ale naprawdę warto w ich trakcie silnie się zaangażować. Pomaga to w awansach. Szefowie widzą olbrzymie zaangażowanie, jakie ma się do wykonywania śmiesznych i absurdalnych zadań i widzą ten potencjał, jaki można z siebie wykrzesać, gdy o duże wyzwania chodzi. Dlatego też wolą powierzać odpowiedzialne zadania tym, którzy lubiąc wyjazdy motywacyjne i w nie się angażują. Później takim osobom łatwiej awansować. Bowiem wszyscy wiedzą jak wielkie męstwo wykazały one w trakcie incentive. Dlatego też dziwi mnie to, że tak niewiele osób potrafi przejrzeć jak ważne są eventy firmowe. Często słyszę jak wielu moich kolegów i koleżanek burzy się przeciw kolejnemu incentive. Biedacy nie wiedzą, że i tak będą musieli na nie pojechać, a poprzez swoje protesty tracą znacznie więcej. Bowiem po takiej fali protestów ich szanse na awans są równie prawdopodobne, jak wyewoluowanie misiów panda, w przeciągu następnego wieku, w najinteligentniejsze formy życia na tej planecie, zdolne do podróżowania przy wykorzystaniu czwartego wymiaru. Przy czym misie panda, o ile nie wyginą, mają na to większe szanse na tak zaskakująco szybką ewolucję. Ja zaś, który zawsze wiernie popieram moich przełożonych dostaję kolejne szanse by się wykazać. Moje zaangażowanie jest doceniane i w prosty sposób przekłada się na moje zarobki. Tymczasem moi wojujący koledzy i koleżanki poprzez swoje protesty nic nie zyskują. Mają później do mnie pretensje za to, że są pomijani przy awansach. Do mnie jak oni mogą? Powinni winić jedynie siebie.

Pozostaw swój komentarz
imię (wymagane)